Codziennie rano na skraju osiedla, na łące, spotykam się z gromadką psów płci obojga. Biegamy, nosimy patyki, czasami się nudzimy. Ludzie nie mogą się nadziwić, że postrach osiedla Borys harmonijnie współżyje ze mną, też mającym opinię zabijaki.Zresztą zbyt pochlebną i utartą naiwnie tylko dlatego, że szczekam basem. Gdybym szczekał dyszkantem, nikt by się nie przejmował. Tacy są ludzie, łapią się na pozory. A ja szczekam ostrzegawczo, żeby nikomu nie przyszło do głowy zaatakować mnie albo mojego pana.
Nie gryziemy się z Borysem, nie napadamy na siebie z Pongo. A to dlatego, że wzajemne stosunki ułożyliśmy podczas pierwszego spotkania. Ustaliliśmy hierarchię i trzymamy się jej konsekwentnie. Pongo poznałem, kiedy był talizmany w sile wieku, a ja jeszcze byłem szczeniakiem. Odnosiłem się do niego z szacunkiem. Teraz jest schorowanym staruszkiem, a ja w rozkwicie lat mógłbym zacząć się stawiać, próbować go poniżyć, stłamsić. Ale tego nie robię. Szacunek i sympatia pozostały. Hierarchia trwa nienaruszona.
Komentarzy: 2
Komondor szybko nauczy się podstawowych komend, ale nie zawsze zechce je wykonać Dlatego właściciel psa tej rasy musi mieć silną osobowość, by poradzić sobie z jego niezależnościąKomondor jest niezależny i ma silny charakter
W Jeleniej Górze zaginęła suczka rasy Syberian Husky, wabi się Aksa Stało się to 2 dni temu, koło Góry Szybowcowej